Wejście esencji do matrixa

Przed wejściem
Matrix przykuwa uwagę esencji
S: Patrząc jako esencje, z perspektywy przestrzeni Waszego zaistnienia, z której się wyłoniliście, przenieście się świadomością do miejsca, które można umownie nazwać wejściem do matrixa. Zobaczcie i poczujcie, w jaki sposób i poprzez co esencja jest przyciągana przez matrix, by do niego wejść.
N: Wejście do matrixa pokazane jest jako wizualnie bardzo przyjemne. Świeci ciepłym światłem wzbudzającym zainteresowanie esencji.
S: Przyjrzyjcie się esencji. Co się wtedy z nią dzieje, co czuje, gdy zbliża się do tego miejsca?
M: To miejsce przykuwa jej uwagę, bo jest odmienne od tego, co ona zna. Jest zahipnotyzowana tym widokiem.
S: Co dzieje się z esencją podczas przekraczania przez nią granicy matrixa i wchodzenia w jego przestrzeń?
N: Widzę porównanie do winogron, które wysychając kurczą się jak rodzynki. Esencja wchodząc tutaj przestaje być świeżym i soczystym owocem, jakim była.
M: Esencja nie jest świadoma tego, co tutaj zastanie. Można to porównać do szoku. Odczuwam wpływ na nią czegoś z zewnątrz. Pod wpływem tego zaczyna się ona zachowywać jak sparaliżowana i zamrożona.
N: Esencja przebywając w przestrzeni swojego zaistnienia nie spodziewa się, że coś mogłoby wpłynąć na nią w sposób destrukcyjny. Wpada w stan podobny do letargu, który jest spowodowany zewnętrznym oddziaływaniem podobnym do działania gazu usypiającego. Jest to już jednak poza jej percepcją.
M: To się dzieje niepostrzeżenie. Jak powoli działający środek nasenny.
S: Jaki to ma wpływ na świadomość esencji?
N: Esencji blokowany jest dostęp do wiedzy o tym, kim jest. To, co się z nią wtedy dzieje, podobne jest do tego, co czuje człowiek pod wpływem środków działających na jego układ nerwowy, odczuwa zobojętnienie na wszystko. Jej percepcja ulega zablokowaniu.
S: Czy jest konieczna interakcja z nią, żeby to zadziałało?
M: Nie.
Esencja jest zaciekawiona
S: Z jakiego powodu esencja czuje ciekawość i chce się zbliżyć do tego miejsca?
M: Wyczuwa ona energię innych esencji. Odczuwam też, że pierwsze esencje, które wchodziły do matrixa, robiły to na innych zasadach niż te, które trafiają tam obecnie.
S: Czy ta ciekawość jest naturalnym odczuciem esencji, czy w jakiś sposób jest ona zmanipulowana?
M: Początkowo jest to ciekawość naturalna. Później ulega ona zaburzeniu i wpływom zewnętrznym.
N: Odczuwam to podobnie. Istnieje czynnik, który powoduje odurzenie i obezwładnienie.
M: Esencja w początkowym etapie odczuwa obecność energii jej znanej i do niej podobnej. To ją przyciąga, ale działa na nią jak legendarny syreni śpiew. Można to też porównać do wpadania owada w pajęczą sieć. Ta sieć następnie zaczyna oplatać ofiarę.
N: Esencja nie wie, co się z nią dzieje.
S: Dlaczego esencja tego nie zauważa? Jest przecież świadomością, powinna mieć dostęp do wszelkich informacji, jakich potrzebuje. Dlaczego zatem nie wie, z czym wiąże się wejście do matrixa?
N: To jest to skonstruowane, żeby nie było wiadomo, z czym wiąże się przekroczenie granicy matrixa.
M: I żeby nie można było zauważyć, że się do niego wchodzi.
S: Czy jest tam coś, co sprawia, że nie można tego odczytać?
M: Istnieje coś, co powoduje, że ta przestrzeń przy wejściu wydaje się być wyczyszczona z informacji. Jest odczucie, że przyciąganie esencji następuje bez udziału jej świadomości i przychodzi spoza niej. Jednak przyciąganie wydaje się być neutralne i niezauważalnie i jest tak przez nią odbierane. Esencja ma w sobie pytania: Gdzie jest jej świadomość, o której wie, że ją posiada? Gdzie jest jej wiedza? Dlaczego czuje się pusta, jakby nie miała dostępu do siebie samej? Ale jej postrzeganie jest zmienione.
N: Esencja zbliża się do miejsca wyglądającego jak lej ze spływającą po jego krawędziach wodą. Następnie wchodzi do wewnątrz.
Oddziaływanie na esencję
S: Idźcie do momentu, kiedy początkowo naturalne zaciekawienie esencji zmienia się w zewnętrzne oddziaływanie na nią. Co na nią wtedy wpływa? Czym to dokładnie jest? Jak można to opisać?
M: To technologia oparta na energii wielu esencji.
S: Co dokładnie jest składową tej technologii? Dlaczego esencja nie jest w stanie wychwycić, że coś na nią działa?
M: Można to opisać jako piękne zjawisko, którym jest się zafascynowanym. Charakterystycznym jego elementem jest hipnotyzujące światło.
S: Czy energia tego oddziaływania jest naturalna, czy tylko jest odbierana jako identyczna z naturalną?
M: Będąc w stanie przejścia spoza matrixa do jego wnętrza, esencja nie jest w stanie odróżnić, czy ta energia i światło są sztuczne czy prawdziwe. Nie budzą one jej zastrzeżeń.
S: Spójrzcie na miejsce, z którego ta technologia wychodzi i w jaki sposób rozprzestrzenia się ona ponad opisany wcześniej lej.
N: Światło nie tyle wydostaje się poprzez lej, co go otacza. Lej znajduje się wewnątrz światła i tej technologii. Dopiero wewnątrz widać coraz ciemniejsze barwy aż przestają one być przyjemne w odbiorze.
M: Można to opisać używając przykładu wciągania nieświadomej osoby w pułapkę. Ktoś, komu ofiara ufa, zaprasza ją do środka. Dopiero wewnątrz okazuje się, że to pułapka. Lej u wejścia pokazuje się jako całkowicie przyjazny i naturalny. Dopiero wewnątrz jego obraz się zmienia.
S: Czy istnieje zauważalna granica pomiędzy przestrzenią, z której wyłoniły się esencje a matrixem?
M: Ta granica jest płynna i spowita tym światłem.
S: Co emituje to światło? Zobaczcie jego pochodzenie.
N: To jest jak projektor w starym kinie, umieszczony za widzami, który emituje światło przenoszące obraz na ekran. Źródło światła pochodzi z przestrzeni matrixa, ale swoim zasięgiem wychodzi poza jego granice.
Wejście do matrixa poprzez lej
Jaka część esencji wchodzi do matrixa?
S: Jesteśmy w momencie przekraczania przez esencję tej granicy. Czy cała esencja wchodzi do matrixa, czy jakaś jej część zostaje na zewnątrz?
M: Jest to trudne do uchwycenia. Odczuwam oba warianty.
N: Przejście z jednego miejsca w drugie można opisać jako zniknięcie i pojawienie się gdzie indziej. Tak opisałby to ludzki umysł. Esencja to świadomość. Świadomość wchodzi do matrixa, jednocześnie pozostając tam, gdzie była do tej pory. Można to też opisać, jako skupienie uwagi na matrixie.
M: Ja też czuję, że jest to jak przenoszenie uwagi. Jest to jednocześnie rozdzielenie świadomości i brak tego rozdzielenia. Jakaś część świadomości esencji pozostaje tam, gdzie przebywała do tej pory, ale wyraźna jej część przechodzi przez coś, co można opisać jako lej.
N: Esencja przebywa w obu przestrzeniach jednocześnie. Ale znaczna część jej świadomości przechodzi przez lej.
S: Poczujcie tę część, która pozostaje na zewnątrz. Poczujcie jej połączenie ze świadomością, która przekracza granicę matrixa. Jak to połączenie jest odczuwane?
M: Ta część świadomości esencji, która pozostaje na zewnątrz, wydaje się być jak człowiek, który jest nieprzytomny. Jest tam, ale nie ma z nią kontaktu. A jej kontakt z tą częścią, która weszła do matrixa, zostaje zablokowany.
S: Za czym podąża esencja wchodząca do leja? Czym dokładnie jest to, co wydaje się mieć na nią wpływ, jakby ktoś ją wołał i zapraszał do środka?
M: Matrix zbiera informacje o wszystkich esencjach, które są w polu jego oddziaływania i tworzy coś na kształt ich charakterystyki. Posiada precyzyjną wiedzę na temat tego, na co esencje reagują. Elementy tego są zawarte w technologii, która jest podłączona do opisywanego wcześniej leja.
Poczekalnia i sala kinowa
S: Jak lej wygląda od środka? Dokąd trafia esencja, gdy przez niego przejdzie?
N: To, co widzę, nazwałabym poczekalnią.
M: Jest tam jasno. Esencja nie jest do końca świadoma tego, że jest gdzie indziej, niż była do tej pory i nie budzi to jej podejrzeń.
N: To miejsce można opisać jako podobne do filmowych wizji nieba, opisywanych przez religie. Esencja ma odczucie, że coś uległo zmianie, ale nie potrafi tej zmiany uchwycić. Wydaje się być w stanie podobnym do tego, w jakim jest człowiek po zażyciu narkotyków. Jej odczuwanie i rozumienie sytuacji są wyraźnie ograniczone.
S: Czy esencje przebywające w tym miejscu mają ze sobą kontakt?
M: Wygląda to tak, jakby nie zwracały na siebie nawzajem uwagi.
S: Co dalej dzieje się z esencją?
N: Miejsce, na które patrzymy, jest jak przestrzeń adaptacyjna, zanim esencja zostanie poddana kolejnym działaniom matrixa.
M: Pokazuje się obraz miejsca podobnego do sali kinowej. Esencje wpatrują się każda w swój ekran i każda z nich ma wrażenie, że ogląda na tym ekranie siebie samą. Sceny, które są im wyświetlane, odbierają jako swoją rzeczywistość. Zaczynają się one z tymi obrazami identyfikować. To powoduje, że zapadają się coraz głębiej w tę iluzję.
Rola duszy wobec esencji i człowieka
Esencja ogląda film
S: Co esencje widzą na ekranach?
M: Widzą tam aktorów i zaczynają się one z nimi identyfikować.
S: Czy można powiedzieć, że esencja ogląda to, co ludzie nazywają potocznie planem duszy? Czy ogląda scenariusze poszczególnych ziemskich żyć nazywanych inkarnacjami?
M: Gdy esencja zaczyna oglądać film, nie można tego jeszcze tak nazwać. Ale stopniowo zmierza to do tego wraz z poziomem jej identyfikowania się z oglądanymi aktorami i scenami.
S: Czy pokazywany jest im scenariusz na ludzkie życie, który zostaje podpięty pod duszę i poprzez nią do człowieka?
N: Można te obrazy podzielić na poszczególne życia w kontekście ziemskim. Jest to zbiór wszystkich przeżyć, jakie mogą zaistnieć w poszczególnych inkarnacjach człowieka.
S: Co czuje esencja patrząc na ten film?
N: Nie wyczuwam nic oprócz obojętności i akceptacji. Można to również nazwać brakiem reakcji i sprzeciwu.
M: Esencja nie wychwytuje faktu, że te obrazy i podpięte pod nie scenariusze zostały jej narzucone. Nie czuje, że jest to wyreżyserowane. Podąża za tą inscenizacją, jakby to był jej własny wybór. Dopóki esencja nie zorientuje się, że to pułapka, transmisja obrazów trwa nadal.
N: Odczuwam to jako proces scalania się świadomości esencji z tym, z czym zaczyna się ona identyfikować i co bierze jako jej własne scenariusze i własna świadomość.
Jak esencja postrzega duszę?
S: Spójrzcie teraz, gdzie znajduje się to, co nazywamy duszą.
M: Duszą są aktorzy, których esencja widzi w wyświetlanych jej obrazach. Poprzez identyfikowanie się z tymi obrazami, esencja samoistnie zaczyna identyfikować się z duszą.
N: Widzę to podobnie. Scenariusze zaczynają przybierać formę duszy.
S: Czy jedna esencja ma przypisaną jedną duszę? Czy wszystkie scenariusze do odegrania w ludzkich inkarnacjach są przypisane do jednej duszy? Czy każdy scenariusz, każda ludzka inkarnacja to jedna odrębna dusza?
M: Jako przykład widzę człowieka, któremu śni się sen. Wchodzi on coraz głębiej w kolejne nierealne światy, ale odczuwa je jako rzeczywiste. W trakcie śnienia utożsamia się z tym, co widzi. Dopiero po przebudzeniu człowiek ma świadomość, że to nie było przeżycie rzeczywiste. Widzę sny w snach. Jest wiele poziomów tych snów.
Przekładając to na duszę, odbieram ten sen w kolejnym śnie jako warstwy duszy. Jest to celowo tak komplikowane i prowadzi do braku możliwości zorientowania się w tym rozbudowanym i wielowarstwowym mechanizmie. Jest także wrażenie, że esencja jest otoczona przez duszę, jakby była w niej zanurzona.
Większe znaczenie ma tutaj to, jak głęboko esencja zintegruje i utożsami się z duszą niż to, czy jest to jedna dusza, czy jest ich wiele. Patrząc z perspektywy człowieka i jego próby logicznego zrozumienia sensu jego istnienia widać odrębne dusze. Ale patrząc z punktu widzenia esencji, pokazuje się jedna energia będąca tym, co człowiek mógłby nazwać duszą. Dusza nie jest tworem naturalny. Pochodzi ona z przestrzeni matrixa.
N: Tak, jak jedno ciało ludzkie przypisane jest do jednej inkarnacji, tak samo może istnieć dowolna liczba dusz, jakie są podpięte pod jedną esencję, które zmieniają się, jeśli jest taka potrzeba.
M: Dla matrixa istnieje jeden szablon duszy mający wiele mechanizmów.
Powstanie duszy i jej połączenie z człowiekiem
S: Skąd wyłoniła się dusza? Jak powstała, jak została stworzona?
M: Odbieram to jako program, jako jedną z funkcji matrixa, jego narzędzie. To konstrukt, z którym esencje się identyfikują i nie potrafią się z niego uwolnić, dopóki nie uświadomią sobie jego istnienia.
N: Dusza to integralna część matrixa. Uwaga esencji na tyle mocno zasila scenariusze, które są im pokazywane, że swoją energią zasilają one jednocześnie duszę.
S: Co dzieje się dalej z duszą? Jak dochodzi do połączenia duszy z człowiekiem?
N: Dusza oczekuje na moment, kiedy przypisany jej scenariusz będzie mógł zostać zrealizowany, gdy jej świadomość jest w ciele człowieka.
S: Jak dusza wpływa ona na człowieka?
M: Zadaniem duszy jest to, by człowiek miał utrudnioną komunikację z esencją. Jednocześnie esencja ma poprzez to pozostawać nadal uwięziona w matrixie.
N: Człowiek poprzez identyfikowanie się z duszą nie poszukuje już dalej. Nie zadaje już pytań, czy istnieje coś więcej niż ona.
Energia esencji
Esencja jako źródło energii
S: Co dla matrixa jest najcenniejsze w esencji?
N: Esencja jest źródłem energii, bez którego matrix nie może funkcjonować. Matrix jest tworem syntetycznym. Nie ma własnych zasobów energii. Musi pozyskiwać energię z zewnątrz, by móc działać
S: Jeśli nie każdy człowiek posiada esencję, co w takim razie zasila dusze, które nie są zasilane energią esencji?
M: Energia służąca do zasilania takich dusz pochodzi od esencji, ale od żadnej konkretnej. Matrix dysponuje zasobami energii esencji, zbiera ją od wielu esencji, magazynuje ją i używa jej do zasilania dusz. Nie ma tu konkretnego przypisania jednej esencji do jednej duszy.
S: Spójrzcie na esencję, która zasila więcej niż jedną duszę.
M: Energia esencji zasila cały konstrukt będący duszami i scenariuszami. Podczas wyświetlania ich esencjom na ekranach, dochodzi do poboru energii. Ta energia zasila nie tylko dusze.
N: Jest to obraz zgodny z tym, co widzę i czuję. Energia esencji zasila duszę, ale dodatkowo kierowana jest do miejsc, gdzie zostaje magazynowana i wykorzystywana w innych celach.
Silosy z energią esencji
S: Nazwaliśmy to w jednym z poprzednich wglądów silosami zawierającymi energię esencji.
M: Duszę można porównać do superkomputera z tysiącami procesorów. Jedna esencja może zasilać różną ilość procesorów. Z perspektywy człowieka dusze są tymi procesorami. Z perspektywy esencji dusze widać jako jeden twór, jeden superkomputer.
N: Każdy człowiek posiada przypisaną mu duszę i przypisany do niej plan na swoje ziemskie życie. Jednocześnie nie każdy człowiek posiada esencję. Uwolnione z matrixa mogą być jedynie te esencje, które połączone są ze świadomym człowiekiem. To o tych ludziach mówimy, że są obudzeni. Zaczynają oni sobie przypominać, kim są. Ich esencje budzą się z nimi jednocześnie i mogą opuścić matrix.
S: Co dalej dzieje się z esencją?
M: Zasila matrix do czasu aż się z niego uwolni.

